GoogleGuru to serwis poÅ›wiÄ™cony wszystkiemu co siÄ™ wiąże z dziaÅ‚alnoÅ›ciÄ… Giganta z MountainView. wszyscy korzystamy z wyszukiwarki Google, ale wyszukiwarka to dopiero poczÄ…tek. Potem flirtujemy z pocztÄ… Gmail, oglÄ…damy filmiki na YouTube i zapominamy o Wordzie bo korzystamy tylko z Dokumentów Google. Nim siÄ™ obejrzymy, bez Google nie wyobrażamy sobie korzystania z Internetu… Googlenetu.
To dobrze czy źle? Nie jesteÅ›my googlefobami, sporo brakuje nam też do googlefili. Mimo nazwy nie udajemy, że jesteÅ›my wielkimi „guru” i nie bÄ™dziemy ewangelizować za czy przeciw, do was należy wybór strony. Na GoogleGuru znajdziecie po prostu informacje o tym co w Googlenecie piszczy.
Redakcja:
Marcin Rybicki
student pierwszego roku informatyki. Internauta od dziecka, z nostalgią wspominający czasy klasycznych modemów telefonicznych. Ciekawy wirtualnego, ale również realnego świata. Zdążył już poznać, że nie wszystko co wydaje się być ważne, faktycznie takim jest. Dlatego pisząc pomija często tematy istotne dla pozornie błahych.
Interesuje się rzeczami, którymi w jego wieku wstyd się zajmować. Uwielbia marnować swój czas dla drugiego człowieka. Marzy o tym by doba trwała 30 godzin, a tydzień 10 dni, lub by wreszcie ktoś wyłączył prąd.
Paweł Piskurewicz
Na co dzień student V roku dzielący czas na uczelni z pracą z ludźmi. Chorobliwy pasjonat jeżeli chodzi o komunikację międzyludzką, zwłaszcza z wykorzystaniem możliwości jakie daje Internet.
W chwilach wolnych ucieka do lasu lub też w góry aby zebrać myśli i z uporem drążyć to co już dawno zostało docieczone (arogancko śmie twierdzić że na pewno błędnie, bo nie przez niego). Gdy obowiązki nie pozwalają opuścić mu miasta, oddaje się bieganiu, lub też innej formie odpoczynku od dobrodziejstw tego świata.
Trzyma z twórcami teorii spiskowej Google, a na tym portalu prowadzi strategię- poznaj wroga zanim go pokonasz.
Radek Grabarek
Redaktor prowadzący GoogleGuru. Nie wyobraża sobie poczty bez Gmaila. Z niecierpliwością czeka na Chrome OS. Nie przesiądzie się na przeglądarkę Chrome, dopóki nie będzie obsługiwać gestów myszy i łatwej synchronizacji zakładek. Pasjonat internetu, zawsze online. Im bardziej w Google wsiąka, tym bardziej stara się dywersyfikować korporacje, w których chmury pcha swoje dane. Grafikę przekaże Yahoo!, dokumenty Microsoftowi a komórkę posiada spod znaku nadgryzionego jabłka.
Szukamy autora
Jeśli podoba ci się profil GoogleGuru i chciałbyś pisać na tych łamach to skontaktuj się z nami przez formularz kontaktowy.

