Samochody Street View wracają na ulice Francji, choć CNIL nie zakończyła postępowania
Autor: RafalO
dodano: 8:38 27.08.2010
Agencja Reuters donosi, że Google ponownie zaczął fotografować francuskie miasta. Gigant z Mountain View zapewnia, że samochody wraz z aparaturą zbierającą materiały nie naruszają już prywatności mieszkańców. Przypadkowe gromadzenie danych o niezabezpieczonych sieciach Wi-Fi zostało wyeliminowane.

Commission Nationale de l’Informatique et des Libertés – CNIL (Krajowa Komisja Ochrony Informacji i Wolności we Francji) od połowy maja bieżącego roku, kiedy to Google przyznał się do przechwytywania nadmiernej liczby danych internautów, prowadzi postępowanie w sprawie internetowego giganta. Ma ono wyjaśnić kwestię zbierania danych o prywatnych sieciach w fotografowanych miastach. Koncern z Mountain View uspokajał, że urządzenia rejestrujące zmieniały częstotliwość 5 razy na sekundę, więc zebrane informacje były szczątkowe. Jednak, jak ustaliła CNIL, nawet w tak krótkim czasie udało się przechwycić znaczące dane, ponieważ szybkość transmisji jest bardzo duża. Na podstawie materiałów dostarczonych przez Google początkiem czerwca, komisja ustaliła, że były zapisywane hasła dostępu do kont pocztowych i treści e-maili. Nie jest to jeszcze koniec postępowania, dlatego CNIL nieprzychylnie odnosi się do ponownego wyjazdu samochodów Street View na ulice francuskich miast.
Serwis Mashable donosi, że jeden z samochodów Street View, który pojawił się w okolicach Paryża, został zatrzymany i sprawdzony. Sekretarz generalny CNIL, Yann Padova, argumentuje powyższe działanie jako niezbędne, w celu ustalenia, czy rzeczywiście Google zaprzestało zbierania danych o sieciach Wi-Fi.
Google wykorzystuje dane dostarczone przez Wi-Fi w celu dokładnej lokalizacji urządzeń mobilnych w swoich serwisach. Poprzez użycie SSID emitowanego przez każdą sieć Wi-Fi, można określić w jakim miejscu urządzenie łączyło się, na przykład, z Mapami Google. Nie upoważnia to, jednak, do zbierania prywatnych danych.




