Napisy na YouTube? Od ręki? Proszę bardzo!
Autor: Tomek Wereta
dodano: 11:51 08.03.2010
W YouTube szykuje się mała rewolucja. Google zapowiedziało, że popularny serwis wideo będzie zawierał usługę generującą w czasie rzeczywistym napisy do zamieszczonych filmów – wirtualnego tłumacza. Kto na tym skorzysta? Tylko osoby słabosłyszące? Bynajmniej. Praktycznych zastosowań będzie jeszcze wiele.
Prezentacja autocaptioningu miała miejsce na konferencji prasowej w San Bruno. Jeden z pomysłodawców tego rozwiązania – Ken Harrenstein zwrócił uwagę na ogrom zmian jakie przyniesie ze sobą ta nowa opcja. Możliwość oglądania filmów w języku obcym dla internauty, dostepność dla osób słabosłyszących lub pracujących w hałąsliwym otoczeniu, ale przede wszystkim poprawa wyszukiwania filmów. Google będzie po prostu w silniku swojej wyszukiwarki uwzględniać również tekst przetłumaczonego filmu.
Pierwsze plotki o nowej usłudze pojawiły się już w listopadzie zeszłego roku, natomiast od zeszłego czwartku autocaptioning skończył fazę testów i jego wersja beta będzie stopniowo udostępniana kolejnym użytkownikom. Opcja będzie dostępna po kliknięcu przycisku “request processing”, a efekt? Rzućcie okiem.
Dalsze plany? Oczywiście – najpierw dodanie kolejnych języków. Poza tym ciągłe doskonalenie silnika tłumacza – z pewnością doczekamy się wielu mniej lub bardziej zabawnych błędów w tłumaczeniu, ale wszystko jest na jak najlepszej drodze.





11 marca 2010 19:40
Giaco
Usługa działa już od pewnego czasu – wystarczy skorzystać z wersji YouTube w HTML5 ;)