Zdjęcia z Google Street View dowodem w sprawie
Autor: Tomek Wereta
dodano: 16:10 04.02.2010
Wielki Brat patrzy. Google Street View od czasu powstania nie wszystkim byÅ‚o w smak, a teraz doczekaliÅ›my siÄ™ precedensu – być może zdjÄ™cia z tego serwisu bÄ™dÄ… wykorzystane jako dowód oskarżenia w sprawie karnej. Strach siÄ™ bać…
W maju zeszłego roku Margaret Burnyeat- mieszkanka Vancouver miała wynająć firmę, która bez pozwolenia wycięła 23 iglaki znajdujące się na jej działce. Sąsiedzi zawiadomili o tym wydarzeniu policję, której funkcjonariusze na miejscu znaleźli kilka nie wywiezionych jeszcze pieńków, po drwalach niestety nie było już śladu.
Na szczęście dla miejskich władz, jedna z kamer używanych w zbieraniu dokumentacji dla Google Street View przyłapała podejrzanych na gorącym uczynku. Kamera uchwyciła moment wycinki, ciężarówkę, kilku drwali, a także świeże pieńki.
Co prawda prokuratura nie jest jeszcze pewna czy wykorzysta zdjęcia jako dowód, to potwierdziły się wcześniejsze obawy kanadyjskich obrońców prawa do prywatności, co do zagrożeń jakie niesie ze sobą fotografowanie sąsiedztw przez Google. To właśnie w Kanadzie projekt Google Street View spotkał się z największymi zastrzeżeniami.
Trudno się dziwić, jedna rzecz to wirtualna przechadzka po takim na przykład Stonehenge, a co innego umocowane na dachach samochodów i wykonujące zdjęcia obszaru w 360 stopni kamery, praktycznie zaglądające nam przez firanki do mieszkania.






9 lutego 2010 09:23
Oko za oko, zÄ…b za zÄ…b… inwigilacja za inwigilacjÄ™? - GoogleGuru.pl
[...] 9:23 09.02.2010 Biorąc pod uwagę wszystkie perypetie i zainteresowanie, które towarzyszy projektowi Google Street View, nic dziwnego, że ktoś w [...]