Google dało się ponieść gorączce SuperBowl

«

»

Google dało się ponieść gorączce SuperBowl

Tagi:

Autor: Tomek Wereta

dodano: 9:27 09.02.2010

Finał SuperBowl to dla Amerykanów instytucja, praktycznie dzień świąteczny. Tego dnia wszystko musi być naj, także i kosztujące astronomiczne sumy reklamy emitowane w przerwach spotkania. Zawsze premierowe, zawsze świetnie wykonane i zawsze opłacalne. W tym roku także i Google dało się ponieść temu marketingowemu szaleństwu.

W tym roku, tak jak i w poprzednim, Google zdecydowało się zamieścić wszystkie reklamy zaprezentowane podczas wielkiego finału również na YouTube. Tym razem dodano również kilka nowych rozwiązań, między innymi przyciski pozwalające użytkownikom wymieniać się ulubionymi reklamami, a także tweetować je między sobą. Specjalne linki pozwalają również uzyskać dodatkowe informacje na temat produktów i firm przedstawionych w spotach.

Super Bowl 001 Google dało się ponieść gorączce SuperBowlZaraz po meczu, Google zamieściło baner na stronie domowej YouTube po którego kliknięciu użytkownik automatycznie przekierowywany był do superbowlowych reklam, gdzie na specjalnej stronie będzie mógł głosować na ulubione spoty. Reklama, która będzie cieszyła się największą popularnością, otrzyma w przyszłym miesiącu darmowe miejsce na głównej stronie YouTube.

Także i Google, zdecydowało się wyemitować minutową reklamę podczas Super Bowl. Jeśli chodzi o samą skalę (i koszta) jest to wydarzenie bez precedensu, ale nawet abstrahując od tego, trzeba pamiętać, że Google rzadko reklamuje się poza internetem.

Reklama prezentuje możliwości silnika wyszukiwarki, przede wszystkim skupiając się na możliwościach tłumaczenia. Film reklamowy pod nazwą “Parisian Love” pokazywał historię internauty starającego się zabiegać o względy pewnej Paryżanki…

Co ciekawe, spot ten nie miał bynajmniej premiery podczas SuperBowl, był już wcześniej dostępny na YouTube, jednak tak bardzo spodobał się internautom, że marketingowcy z Mountain View postarali się zaprezentować go także telewidzom. Ot tak.

Inna sprawa, że to ot tak, kosztowało pewnie kilkanaście, a może kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

wyświetleń: 1 598

Oceń artykuł: ocena: jeszcze nie oceniane

Komentarze (2)

Skomentuj

Tagi

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane