Google poprawia bezpieczeństwo GMail
Autor: Tomek Wereta
dodano: 12:42 14.01.2010
Kilka godzin po tym jak świat dowiedział się o ataku hackerów na konta GMail chińskich dysydentów, Google poinformowało, że ma zamiar zwiększyć bezpieczeństwo swojej usługi mailowej. Oficjalnie mówi się jedynie o zbiegu okoliczności, ale wydaje się to mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę charakter rozwiązanie proponowanego przez firmę z Mountain View…
Wczorajszy wpis w blogu Google, poinformował, że firma będzie używać technologii HTTPS (Hypertext Transfer Protocol Secure) do szyfrowania przesyłu sieciowego usługi GMail. Kilka słów wyjaśnienia; HTTPS jest popularnym internetowym protokołem łączącym standartowy protokół sieciowy HTTP z warstwowym protokołem szyfrującym SSL/TLS. Jeśli korzystacie z usług bankowych online, lub zdarza wam się robić zakupy w internecie to z pewnością spotkaliście się z przedrostkiem https: przed adresem strony. Oznacza to właśnie, że jesteście chronieni przed niepowołanymi “podglądaczami”.
Protokół HTTPS nie jest zupełną nowością w przypadku Gmaila. Wcześniej był zawsze używany do szyfrowania strony logowania (chodziło o ukrycie hasła), gdy szyfrowanie samego przesyłu e-maili było jedynie opcjonalne. Teraz Google automatycznie zapewni wszystkim użytkownikom szyfrowanie za pomocą HTTPS, pozostawiając oczywiście możliwość rezygnacji.
Straty w prędkości nie powinny być zbyt wielkie, poza tym zdaniem Google argumentuje, że niewielka strata prędkości nie jest taką wielką ceną, jaką zapłacimy się za większe bezpieczeństwo.
Safety first – zgodzicie się?





15 stycznia 2010 00:47
kala
Wszystko fajnie, ale komu zależy na włamywaniu się do mojej skrzynki mailowej? Nie jestem „chińskim dysydentem” ani szefem wielkiej korporacji żeby komuś na tym zależało.
Jeśli zauważę spadki prędkości, na pewno wyłączę opcję https.
15 stycznia 2010 10:12
Tomek Wereta
Jasne. Ale wiadomo, że Amerykanie przeczuleni są na punkcie bezpieczeństwa (i gotowi są zrezygnowac, dla niego z wielu ze swoich tak cenionych wolności -ale to juz inna sprawa). A dla zwykłych użytkowników zawsze pozostaej przycisk „don’t always use https”.
1 lutego 2010 18:34
Made in China: Goojje i YouTubecn - GoogleGuru.pl
[...] istniały już od dawna, a jedynie dziełem przypadku jest fakt, że pojawiła się ona zaraz po zapowiedziach przedstawicieli firmy z Mountain View o możliwości wycofania się z Chin. Xiao wyjaśnia, że na utworzenie strony która mogłaby [...]
14 kwietnia 2010 20:11
Mądre Google po szkodzie? - GoogleGuru.pl
[...] Co więcej – Google się do tego strachu przyznaje. O czym mówię? – o ocenie sytuacji po cyberatakach chińskich hackerów. Minęło już trochę czasu – wszystko wskazywałoby na to, że można już [...]