Czy Google pozwoli blokować reklamy w Chrome?
Autor: Tomek Wereta
dodano: 14:23 04.01.2010
Na początku grudnia zeszłego roku Google zachęciło programistów do wsparcia przegladarki Chrome poprzez tworzenie dla niej nowych rozszerzeń. Słuszna decyzja – co oznacza wykorzystanie potencjału i inicjatywy prywatnych pomysłów, pokazał przykład aplikacji dla iPhone’ów. Okazało się jednak, ze nie wszystkie programy muszą być po myśli Google i firma może jeszcze pożałować swojej otwartości…
Drobne programy pisane przez niezatrudnionych programistów i mające za zadanie poprawić pracę przeglądarki – jeśli „rozszerzenia” Chrome przypominają wam „plug-iny” Firefoxa to macie pełną rację. Po deklaracji otwartości Google z ósmego grudniach dwóch programistów Michael Gundlach oraz Tom Joseph, zupełnie od siebie niezależnie postanowiło wziąć sprawy we własne ręce i przygotować dodatek blokujący reklamy w Chrome.
Tak też się stało: Gundlach zaprezentował AdThwart, a Gundlach konwersję Firefoxe’owego AdBlocka na Chrome. Obydwa programy – co tu się dziwić – szybko zyskały duża popularność wśród użytkowników google’owskiej wyszukiwarki. Jednak programistom ciągle towarzyszyła i niepewność czy forma z Mountain View – jakby nie było wielką część zysków czerpiąca z reklam, nie storpeduje ich wysiłków..
Konferencja, która odbyła się 11 grudnia w Mountain View potwierdziła jednak, że troska o przejrzystość i otwartość na zewnętrzne inicjatywy wciąż pozostaje priorytetem Google. A jeżeli chodzi o reklamy?
Jeśli reklamy są tak irytujące, że wielki segment użytkowniku zamierza je blokować, oznacza to po prostu że reklamy powinny stać się mniej irytujące
To słowa jednego z inżynierów Google, Linusa Upsona. Ekhm… Trudno się nie zgodzić:





5 stycznia 2010 21:53
xadi
A ja uwazam, ze kazda reklama jest OK, tak dlugo, jak nie powoduje ona pop-upa, dzwieku odtwarzanego w tle, czy nie zmusza uzytkownika do kombinowania z „krzyzykiem”
bardzo, bardzo, bardzo, bardzo podoba mi sie reklama pokazywana, chyba na yt. przedstawia ona goscia, ktory cos tam mowi o jakiejs tam firmie, ale dzwiek jest dostepny dopiero po tym, kiedy najedziemy myszka na reklame. lovely, tak wg mnie powinien wygladac prawdziwy system reklam. jest to reklama multimedialna, ale nie jest uciazliwa.
bardzo nie lubie, kiedy wlaczam 20 kart, a na co najmniej 2 sa reklamy z dzwiekiem, bo jesli slucham czegos jeszcze innego, to to jest po prostu powod do tego, aby krew z uszu leciala. ;/
23 stycznia 2010 13:59
Google 2010 - GoogleGuru.pl
[...] rozwiązaniem Google były zawsze reklamy tekstowe z AdSense, niezbyt inwazyjne, zajmujące mało miejsca i nie wpływające na czas wczytywania strony. Problem w tym, że… [...]