Google Wave czy Google Chaos

«

»

Google Wave czy Google Chaos

Tagi:

Autor: Radek Grabarek

dodano: 10:26 27.07.2009

Ostatnio Google zapowiada wiele swoich przedsiÄ™wzięć zanim wersja finalna, lub choćby publiczna beta, oglÄ…da Å›wiatÅ‚o dzienne. Sztandarowym przykÅ‚adem jest tu Google Chrome OS oraz Google Wave – oba majÄ… zmienić komputery, internet, komunikacjÄ™. MajÄ…. To jest w tech chwili najwiÄ™kszy problem, zapowiedzi sÄ… wielkie, zwiastujÄ… nadchodzÄ…cÄ… rewolucjÄ™, a rzeczywistość może być bardziej okrutna: ot kolejne narzÄ™dzie dla zaawansowanych użytkowników.

Google Wave buńczucznymi słowami o rewolucji w komunikacji w internecie budzi moje największe obawy, czy uda mu się sprostać tak wyostrzonym oczekiwaniom.

Czym jest Google Wave?

Google Wave to połączenie poczty elektronicznej, komunikatora, współdzielenia dokumentów i multimediów (fotografii, wideo, map) oraz współtworzenia ich w modelu wiki. A wszystko to w nowej formie, wymieszanej przez Google. To tak w dużym skrócie. Dla bardzo niecierpliwych wiedzy – tu znajdziecie wideotrwajÄ…ce niemal półtorej godziny, w którym Google wyjaÅ›nia swoje plany i zamierzenia.

googwave Google Wave czy Google Chaos

Google Wave

Google Wave – rÄ…bek tajemnicy uchylony

Grzegorz Marczak miał okazję wziąć udział w zamkniętych testach wczesnej wersji Google Wave. Jakie wrażenia?

Pierwsze wrażenie po uruchomieniu Google Wave nie jest najlepsze – serwis wydaje siÄ™ być bardzo skomplikowany. Mimo iż interfejs może siÄ™ kojarzyć z tym co na co dzieÅ„ widzimy w Gmailu to jednak zastosowania poszczególnych opcji i menu sÄ… nieco inne. (…) Warto przy tej okazji wspomnieć, że w Wave (jeÅ›li chcemy) możemy tak ustawić dany wÄ…tek iż edytować go bÄ™dÄ… mogli wszyscy nasi znajomi – coÅ› na ksztaÅ‚t wiki.

W Wave najważniejszy jest dialog między użytkownikami. Możemy uzupełnić go o ankietę, sondę, treści video itp. Każdy użytkownik może dodawać własny Wave do którego można zaprosić innych znajomych.

TrochÄ™ trudno poÅ‚apać siÄ™ w tym wszystkim na poczÄ…tku – szczególnie kiedy nie mam pod rÄ™kÄ… listy naszych kontaktów. (…) Generalnie mam wrażenie, że Wave to trochÄ™ taki baÅ‚agan z dodatkiem narzÄ™dzi pomagajÄ…cym nam znaleźć szukane przez nas informacje.

Trudno jest rewolucjonizować komunikacjÄ™, nawet takiemu gigantowi jak Google. Trzeba jednak podkreÅ›lić bardzo mocno, że powyższe wrażenia pochodzÄ… z wczesnej wersji, której zapewne daleko nawet do bety. Szczególnie jeÅ›li chodzi o wydajność. To zostanie na pewno jeszcze poprawione. Nie sÄ…dzÄ™ jednak,  aby nastÄ…piÅ‚a wielka zmiana jeÅ›li chodzi o samÄ… koncepcjÄ™, czyli wymieszanie różnych form komunikacji, edycji i tworzenia dokumentów razem z innymi. A to powodowaÅ‚o zagubienie odczuwane przez Grzegorza Marczaka. Kiedy dane nam bÄ™dzie testować ten serwis, spotka nas zapewne to samo: przytÅ‚oczenie natÅ‚okiem możliwoÅ›ci edycji i komunikacji. Ci, którzy siÄ™ z tym oswojÄ…, bombardować nas bÄ™dÄ… masÄ… komunikatów aktualizowanych na żywo. Tylko ostry trening w Å›rodowisku mikroblogingowym może nas przyzwyczaić do takiego natychmiastowego miszmaszu. Ale o to chyba w tym wszystkim chodzi. Nie bez powodu nazywać ma siÄ™ to wszystko „wave” – fala. CoÅ› zmiennego, ciÄ…gÅ‚ego i pÅ‚ynnego, powtarzanego w pewnych cyklach.

Co więc czeka Google Wave? Po otwarciu publicznej bety rzucą się na niego early adopterzy, wszelkiego rodzaju maniacy internetu. Przetestują, pokomunikują, zafalują. Przesłany przez nich feedback będzie wprowadzany do serwisu i fale zostaną wygładzone.  Tylko czy to będzie jakaś nowa jakość? Czy nie prościej będzie po prostu korzystać z Dokumentów Google niż tych komunikacyjnych fajerwerków Google Wave?

wyświetleń: 762

Oceń artykuł: ocena: jeszcze nie oceniane

Komentarze (0)

Skomentuj

Tagi

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane